Jak minimalizm ratuje naszą garderobę?

Pewien stereotyp dotyczący kobiet głosi, że mimo pełnej po brzegi szafy, nie ma się ona w co ubrać. Często może się to wydawać krzywdzące, a wręcz obrażające kobiety, ale coś w tym jest, że gdy przychodzi co do czego i chcemy wyglądać wyjątkowo albo nic nam nie odpowiada, albo brakuje nam akurat tej jednej rzeczy. Przed takim podejściem właśnie ratuje nas minimalizm i jego filozofia.

Jak minimalizm wpływa na naszą szafę?

Minimalizm, jak wiele różnych stylów życia, ma nam w pierwszej kolejności wszystko ułatwić i pomóc nam znaleźć sposób, w który chcemy zorganizować swoją przestrzeń. W jego przypadku bardzo charakterystyczne jest jednak założenie, że im mniej posiadamy, tym zdrowsi jesteśmy. Tę samą zasadę możemy odnieść do naszej szafy. Im mniej ubrań mamy, tym mniej miejsca nam one zajmują i tym mniej czasu spędzamy codziennie przy dobieraniu nowych stylizacji. Posiadanie zaledwie tego, co faktycznie nosimy, bardzo ułatwia nam wybieranie tego, co danego dnia założymy, a do tego pozwala nam bardziej odświeżyć naszą przestrzeń i lepiej ją zagospodarować.

Jak zorganizować naszą szafę w myśl minimalizmu?

Minimalizm zachęca nas przede wszystkim do pozbycia się tych rzeczy, które są nam zupełnie niepotrzebne. Idąc tą logiką, z naszej szafy powinniśmy wyrzucić wszystko, czego już nie nosimy albo czego nie mamy możliwości założyć w przyszłości. Nie trzymajmy więc ubrań z sentymentu czy z nadzieją, że jeszcze kiedyś przyjdzie okazja, w której się nam przydadzą. Dużo lepiej będzie się ich pozbyć i zrobić miejsce na nowe ubrania, jeśli będzie potrzeba zakupu takowych. Dobrze jest też ograniczyć naszą garderobę do ubrań, które zawsze będą modne lub do tych, które odpowiadają naszemu obecnemu stylowi, aby nie gromadzić nowych sztuk co sezon.

Dlaczego takie podejście jest zdrowe?

Im mniej posiadamy, tym mniej jesteśmy obciążeni rzeczami, które nas otaczają. Nie chodzi tu absolutnie o jakąś religię, ale o proste spostrzeżenia. Im więcej mamy, tym więcej mamy pracy, więcej sprzątamy i mamy większy problem, jeśli chcemy się przeprowadzić albo gdzieś wyjechać. A jeśli będziemy mieć mniej ubrań, nauczymy się szacunku do nich. Chodzi tu bardziej o poczucie odpowiedzialności za to, co kupujemy i wykorzystywanie tych przedmiotów w całości.

Minimalizm pomaga nam znaleźć styl

Jeśli przy kompletowaniu naszej garderoby będziemy się kierować minimalizmem, z czasem wypracujemy samodyscyplinę i swój własny styl. Szafa minimalisty nie musi być od razu szaro-biało-czarna, z czym najczęściej ten styl życia kojarzymy. Możemy wręcz ociekać w krzykliwe kolory. Minimalizm nie narzuca nam konkretnego stylu, jeśli chodzi o ubrania, ale zachęca nas do tego, aby bardziej ostrożnie dobierać to, co trzymamy w szafie. Dużo lepiej będzie nam trzymać w szafie 30 sztuk odzieży w naszym ulubionym stylu, niż 150.

Recommended Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *